Przejdź do treści

Menu:

Stożek rogówki – keratoconus

Data: 3 lutego 2013

topografia rogówki ze stożkiem.

Ten wpis poświęcam dosyć znanej przypadłości narządu wzroku – stożkowi rogówki. Postaram się jak najlepiej opisać swoje doświadczenia z różnym typem soczewek, które pomagają lepiej widzieć, mimo wady rogówki. Nie będę się przejmował tym, że zrobię reklamę jakiemuś produktowi, a innemu antyreklamę. Do napisania tego artykułu skłoniła mnie rozmowa ze znajomym programistą, który właśnie rozpoczyna drogę z soczewkami kontaktowymi, a także historia skoczka narciarskiego z Zakopanego – Klimka Murańki. Mam nadzieję, że komuś w ten sposób pomogę i zaoszczędzę różnych przejść ze specjalistycznymi soczewkami, płynami i ogólnym dyskomfortem korzystania ze szkiełek. Namawiam do rozpowszechniania tekstu, aby trafił do osób, które również mają stożek rogówki.

Co to jest stożek rogówki?

Nie jestem lekarzem, toteż przekopiuję fajny i zwięzły opis z Wikipedii (bezpośredni link do artykułu tutaj):

Stożek rogówki (keratoconus gr. kerato – róg, łac. conus – stożek) – degeneracyjna, niezapalna choroba rogówki oka, której przebieg charakteryzują zmiany w strukturze rogówki prowadzące do jej ścieńczenia i nadmiernego uwypuklenia.

Po lewej przekrój okaz zdrowego, po prawej przekrój oka za stożkiem rogówki - zewnętrzna część oka wypukla się na zewnątrz.

Porównanie rogówki zdrowej i ze stożkiem rogówki.

W wyniku choroby krzywizna rogówki przybiera odbiegający od normalnego stożkowaty kształt. Stożek rogówki może prowadzić do znacznego zaburzenia wzroku – pacjenci często skarżą się na niewyraźne lub mnogie widzenie obrazu oraz nadwrażliwość na światło. Wbrew powszechnemu przekonaniu o rzadkości choroby, stożek jest najczęściej spotykaną dystrofią rogówki, która występuje z taką samą częstotliwością we wszystkich grupach etnicznych na całym świecie i dotyka około jedną na tysiąc osób (w Polsce zatem mamy prawie 40 000 osób ze stożkiem – przyp. Michała Dębca).

(…) U większości pacjentów ze stożkiem rogówki początkowo stwierdza się, przeważnie we wczesnym okresie dojrzewania, łagodny astygmatyzm. Rozpoznanie stożka następuje w konsekwencji przed 18. lub tuż po 20. roku życia. W rzadkich przypadkach choroba może wystąpić u dzieci lub ujawnić się dopiero w późnych latach wieku dojrzałego.

(…) Przebieg stożka rogówki bywa różny, u niektórych pacjentów choroba utrzymuje się w jednym stadium przez wiele lat lub stale, u innych rozwija się gwałtownie lub przybiera formę okresowych pogorszeń pomimo ogólnie łagodnego przebiegu. Stożek rogówki najczęściej rozwija się przez 10 do 20 lat, po czym następuje zatrzymanie zmian.

(…) Według wielu badań intensywne tarcie oczu może sprzyjać rozwojowi choroby, dlatego też zaleca się, aby pacjenci ze stożkiem rogówki oduczyli się tego nawyku.

Objawy stożka rogówki

Po pierwszym roku studiów miałem dosyć dużo czytania podręczników na sesję egzaminacyjną. Postanowiłem zrobić sobie później przerwę wakacyjną od czytania, bo czułem się mocno zmęczony. Wmówiłem sobie, że dlatego jestem zmęczony, że tak dużo czytania przy słabym wzroku (spowodowanym barwnikowym zwyrodnieniem siatkówki) musiało mi dać w kość. Kiedy po wakacjach wróciłem na studia, okazało się, że w ogóle bardzo ciężko jest mi czytać. Wcześniej byłem miłośnikiem komiksów, a nagle przestałem widzieć teksty w dymkach. Zrozumiałem, że coś jest nie w porządku i udałem się do znajomej okulistki z obawą, że barwnikowe zwyrodnienie siatkówki mocniej zaatakowało. Okulistka wysłała mnie na klinikę w Katowicach, gdzie zdiagnozowano stożek rogówki.

Moje objawy ograniczały się do niewyraźnego widzenia, słyszałem natomiast o innych objawach u osób, które spotkałem później. U kolegi nastąpiło powielenie obrazu widzenia, w szczególności w ciemności. Jako przykład podał, że gdy widział samochód ze światłami na ulicy, widział go trochę podwójnie, a trochę w rozciągnięciu.

W ciemności widać jadące samochody z włączonymi światłami.

Widzenie w normie.

Światła samochodów mają ostre smugi w górę i w dół, co zniekształca obraz.

Widzenie zaburzone stożkiem rogówki.

Charakterystycznym objawem dla nas obu były też „smugi świetlne” – gdy patrzyłem na latarnie, widziałem duże smugi w jedną stronę, jak przez mokrą szybę. Niektórzy narzkali również na to, że przestali widzieć wyraźnie kontury, co wpływało na ich ocenę odległości.

Pierwszy neon jest dobrze widoczny, drugi zupełnie zamazany, trzeci widoczny, ale zniekształcony. Neon przedstawia piktogram kawy z napisem "Open".

Porównanie widzenia neonów przez osobę bez zaburzenia, ze znacznym oraz lżejszym stożkiem rogówki.

Klimek Murańka w jednym z wywiadów opisał swoje objawy tak:

– Gdy patrzyłem na góry, wszystkie szczyty zlewały mi się w jedno. A lasy to po prostu była wielka plama. Byłem w dziwnym świecie. (…) dziwię się, jak mogłem wtedy funkcjonować.

Wikipedia o objawach stożka rogówki pisze tak:

Subiektywnymi objawami stożka rogówki są:

  • swędzenie i zaczerwienienie oczu,
  • nadwrażliwość na światło (fotofobia),
  • szybko postępujące pogorszenie ostrości wzroku,
  • objaw halo wokół źródła światła (rozmycie ostrości widzenia),
  • rozmywanie się obrazu (poliopia jednooczna).

(…) Charakterystycznym objawem stożka rogówki jest poliopia jednooczna, czyli widzenie mnogie. Naturę tego zaburzenia najlepiej ilustruje patrzenie na jasny punkt na ciemnym tle, gdzie zamiast jednego obrazu pacjent widzi ich wiele (dwa lub więcej), chaotycznie rozrzuconych w przestrzeni. Układ tych obrazów często ulega zmianom w dłuższych okresach.

Po lewej widać pojedynczą literę "A" - czarną na białym tle. Po prawej ta sama litera otoczona jest kopiami, chaotycznie rozrzuconymi wokół i nieco poszarzonymi.

Porównanie widzenia zdrowego pacjenta z pacjentem ze stożkiem rogówki.

(…) Doświadczane przez pacjentów zniekształcenie obrazu jest wynikiem nierównej powierzchni rogówki oraz powstających na jej wierzchołku blizn. Czynniki te sprawiają, że na rogówce tworzą się obszary przesyłające obraz do wielu miejsc na siatkówce, czego objawem jest poliopia jednooczna. Efekt ten może się nasilać przy słabym świetle, gdy przywykła do ciemności źrenica rozszerza się, odsłaniając większą powierzchnię nierównej rogówki.

Po lewej widać samochody jadące po ulicy, po prawej zamazany i rozciągnięty obraz tej samej ulicy.

Porównanie widzenia pacjenta zdrowego oraz pacjenta ze stożkiem rogówki.

Twarde soczewki kontaktowe

Na klinice w Katowicach otrzymałem kontakt do dr Piotra Jaworskiego, który profesjonalnie zajmuje się twardymi (i nie tylko) soczewkami kontaktowymi. Podaję adres na wypadek, gdyby ktoś chciał skorzystać:

lek. med. Piotr Jaworski – Gabinet Okulistyczny Centrum Soczewek Kontaktowych
ul. Żwirki i Wigury 4, 40-640 Katowice

tel. 32/ 781 66 66 
tel. kom. 601 412 942
adres strony: www.okulista.pl
e-mail: jaworski@okulista.pl

Doktor ma dobrze wyposażony gabinet, w którym od razu zrobiono mi komputerowe badanie, zwane topografią rogówki. Jest ono bezbolesne i ogranicza się do zrobienia zdjęcia oka specjalnym aparatem.

Obraz przedstawia dwa okręgi (po jednym na oko), na których w centralnym punkcie występują czerwone plamy, wskazujące na stośek rogówki.

Topografia rogówki.

Po badaniu przymierzyłem testowe soczewki kontaktowe (twarde). Byłem zdumiony, bo nagle zacząłem widzieć bardzo wyraźnie. Przez barwnikowe zwyrodnienie siatkówki ostrość i tak była słaba, ale potrafiłem wcześniej czytać do 5 rzędu liter na tablicy u okulisty. Kiedy pojawił się stożek, prawym okiem widziałem tylko pierwszy rząd, a lewym w ogóle nie potrafiłem odczytać liter. Soczewki przywróciły mi wcześniejsze widzenie, a nawet miałem wrażenie, że jest jeszcze lepiej, niż było. Podejrzewam jednak, że to tylko wrażenie wynikające z dłuższego okresu życia z pogaraszającym się widzeniem.

Oko z widoczną na nim malutką twardą soczewką.

Oko z twardą soczewką.

Wikipedia: Szkła kontaktowe dla osób ze stożkiem rogówki korygują wzrok poprzez wypełnienie płynem łzowym przestrzeni pomiędzy nierówną powierzchnią rogówki a równą wewnętrzną warstwą soczewki, niejako wygładzając w ten sposób rogówkę. Istnieje szeroka gama specjalistycznych soczewek opracowanych do korekcji stożka rogówki. Osoby dotknięte tym rodzajem dystrofii powinny szukać pomocy zarówno u lekarzy okulistów specjalizujących się w zaburzeniach rogówki, jak i optyków z doświadczeniem w dopasowywaniu soczewek i prowadzeniu pacjentów ze stożkiem rogówki.

Zamówiłem pierwszą parę twardych soczewek, które były gotowe po ok. miesiącu. Początkowo oko musiało się przyzwyczaić do tego, że coś na nim „siedzi”. Rozpocząłem noszenie od 2 godzin na dobę, zwiększając o godzinę w ciągu kolejnych dni. Po tygodniu przestałem zwracać uwagę, że coś mam na oczach, choć w późniejszej części artykułu napiszę, że soczewki nie pozwalały mi do końca o sobie zapomnieć.

Zakładanie soczewki nie było zbyt trudne – kładłem ją na palec wskazujący prawej dłoni, palcem środkowym odchylałem lekko dolną powiekę do dołu, a drugą ręką odchylałem górną powiekę do góry. Wystarczyło przyłożyć soczewkę do oka, by już tam została. W trafianiu do środka oka pomagało mi dobrze ośiwetlone lusterko (z własnym oświetleniem wokół odbicia – kupione w Ikei).

Soczewka twarda, trzymana dwoma palcami. Jest bardzo mała.

Soczewka twarda.

Znacznie trudniej było soczewkę ściągnąć. Niby jest jakiś sposób, by odchylić powiekę, pomrugać i sama wyskoczy, ale przez 8 lat mi się ta sztuczka nie udała (mimo usilnych prób). Zamiast tego miałem specjalną gumową mini-przyssawkę, którą trzeba było wcelować w soczewkę na oku, zassać i pociągnąć – nie zawsze się to udawało zrobić za pierwszym razem.

Mała gumowa przyssawka, trzymana dwoma palcami. Chyba żółta.

Przyssawka do ściągania soczewek.

Na początku strasznie kląłem na moment ściągania, potrzebowałem lusterka i precyzji ruchów (co niejednokrotnie, po dobrej imprezie, było naprawdę trudne…). Mogę jednak powiedzieć, że po jakimś czasie (liczonym w dziesiątkach miesięcy) doszedłem do wprawy – byłem w stanie zakładać i ściągać soczewkę po ciemku w autobusie PKS, na nierównej drodze.

Pielęgnacja twardych soczewek

Każdorazowo po ściągnięciu soczewek, musiałem je zamoczyć na dłoni specjalnym mydełkiem (Bausch&Lomb Cleaning) i solidnie otrzeć palcem wskazującym o wnętrze dłoni. Mydełko starczało na ok. pół roku, kosztowało (o ile pamiętam) ok. 40 zł. Teraz ten płyn został zastąpiony mydełkiem Boston. Pachniało niezbyt ładnie i zawsze trzeba było mieć gdzie umyć potem ręce.

Opakowanie Bausch&Lomb Cleaner.

Mydełko do czyszczenia soczewek.

Po wyczyszczeniu soczewki, wkładałem ją do specjalnego pojamniczka (sprzedawanego razem z płynem) i zalewałem płynem na bazie soli fizjologicznej. Na początku używałem płynu Bauch&Lomb Solutioning (ok. 36 zł, starczał na miesiąc), który później został przemianowany na Boston.

Opakowanie płynu Boston Simplus.

Płyn do przechowywania soczewek.

Ostatnim płynem, jaki używałem przy twardych soczewkach był EYEEYE B5 Active – był większy, kosztował nieco mniej, ale miał znacznie wygodniejszy pojemniczek, do którego nie wrzucało się soczewki, tylko przytwierdzało do specjalnych widełek.

Opakowanie płynu EyeEye B5.

Płyn Eyeeye.

Dzięki temu znacznie wygodniej wyciągało się soczewki z pojemnika i rzadziej się gubiły.

Soczewka trzymana jest przez widełki, które są składową częścią zakrętki do pojemnika.

Soczewka umocowana w pojemniku.

Po lewej pojemnik wygodny, po prawej zwykły.

Wygodny pojamnik w porównaniu ze zwyczajnym.

Podczas dnia, gdy soczewki przysychały (albo po śnie w soczewkach) trzeba je było czymś nawilżać – korzystałem wtedy z kropel Hylo Comod, które znacznie poprawiały komfort noszenia. Potem przetestowałem jeszcze krople Blink, które także dobrze działały, ale trudniej je było dostać. Jedno opakowanie kropli nawilżających starczało mi na 6 – 12 miesięcy (choć prodecent zalecał użyć w ciągu paru tygodni).

Opakowanie kropli HyloComod.

Krople nawilżające oko.

Po całodziennym korzystaniu z soczewek, oko jest naprawdę zmęczone. Po zdjęciu szkiełek stosowałem KeratoGel, który trochę łagodził objawy podrażnienia. Krople te są dostępne w aptekach. Niestety płyny do pielęgnacji twardych soczewek są rzedkością na półkach optycznych salonów. Można je natomiast kupić przez Internet

Twarde soczewki – moja opinia

Noszenie twardych soczewek jest nieco upiorne, ale niedogodności rekompensuje znaczna poprawa widzenia. Soczewki, według specyfikacji producenta, należy wymieniać co dwa lata. Kosztowały wówczas, gdy zacząłem je nosić 1 000 zł za jedną – Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje raz na dwa lata ich zakup do kwoty ok. 700 zł za parę. Należy zatem 1300 zł wyłożyć samemu. Z tego powodu przeciągnąłem noszenie jednej pary do 4 lat – soczewki szanowałem, nie były zniszczone i w całym okresie noszenia nie znalazłem argumentów za wymianą co dwa lata.

Do uciążliwych wad twardych soczewek należy zdecydowanie to, że są malutkie i zdarza im się często zjechać z oka, co powoduje duży ból. Ponieważ nie przylegają na całej powierzchni do rogówki, często coś pod nie wpada, co powoduje ból i silne łzawienie. Przy nagłym skierowaniu oku w inną stronę również się ześlizgiwały. Każdy, kto choć raz zgubił soczewkę wie, jak wygląda szukanie… Podczas ponad 8 lat noszenia twardych soczewek, zgubiły mi się one dziesięciokrotnie (w tym dwa razy bezpowrotnie). Szczególnym momentem gubienia było zakładanie lub ściąganie z oka, ale przy klimatyzowanym pomieszczeniu, potrafiły wyskoczyć z oka samodzielnie. Poszukiwania najczęściej trwały kilka godzin, wymagały ostrożnej ewakuacji wszystkich w pomieszczeniu (po procedurze strzepywania z siebie wszystkiego i dokładnym sprawdzaniu podeszw kapci i butów). Ze względu na mikroskopijne rozmiary i całkowitą przeźroczystość, dobrze widzący znajomi również mieli problemy z odnalezieniem zgubionej soczewki. Jedna z informatorek, która udzieliła mi cennych odpowiedzi na pytania o twarde soczewki napisała, że w poszukiwaniach często uczestniczy rodzina. Moje doświadczenia są podobne. Słyszałem nawet o takim zdarzeniu, że użytkownik soczewek zadzwonił do żony, która była w pracy i zgłosił zgubienie soczewki, co skutkowało porzuceniem wszelkich obowiązków, powrót do domu i szukanie soczewki na kolanach przez dłuższy czas.

Moja informatorka wzraca też uwagę na trudności przy robieniu makijażu. Silniejsze dotknięcie powieki, pod którą znajduje się twarda soczewka jest bolesne. Przy rozmazaniu się makijażu występują podrażnienia oka i łzawienie. Nie mam własnych doświadczeń z makijażem, ale za to mam takie, związane z plażowaniem. Ponieważ piasek, słona woda i wiatr to wrogowie oka z twardą soczewką, na plażę chodziłem bez nich. Mogłem zatem zapomnieć o czytaniu książek, rozpoznawaniu twarzy i podziwianiu opalanych ciał (z tego ostatniego cieszyły się moje partnerki życiowe).

Twarde soczewki zakłada się codziennie rano i ściąga do spania – ta krótka chwila przed snem, kiedy mogłem włożyć sobie całą pięść do oka i trzeć je przez parę minut, była chwilą wyczekiwaną przez cały dzień.

Tym niemniej i tak cieszyłem się, że dzięki tym soczewkom wyraźniej widzę. Pamiętam takie dylematy, czy iść na basen z soczewkami, wyraźnie widzieć, ale męczyć się z wpadającą pod soczewkę wodą, czy też iść bez i nie widzieć czegokolwiek (za to nurkować do woli). Pamiętam też, że ciężko było w twardych soczewkach jeździć na nartach, która to czynność wymagała szybkich skrętów oka.

Dopiero w 2010 roku, po ośmiu latach męki z twardymi soczewkami, odkryłem inne rozwiązanie, które uważam za rewelacyjne (choć także ma swoje wady). Nadchodził właśnie czas, gdy zdecydowałem się na kupno nowych soczewek. Zastanawiałem się czy muszę jechać specjalnie do Katowic po nowe soczewki, skoro być może w moim obecnym mieście zamieszkania – Krakowie, też ktoś może je wykonać. Znalazłem w Internecie forum poświęcone stożkowi rogówki – http://forum.keratoconus.pl . Zaciekawił mnie wpis poświęcony soczewkom hybrydowym…

Hybrydowe soczewki kontaktowe

O hybrydowych soczewkach nie było zbyt wielu polskojęzycznych informacji, ale od czego mamy Internet? Przeczytałem różne opinie i postanowiłem sam spróbować. Umówiłem się na wizytę w gabinecie optometrycznym Voigt z Panem Adamem Grabowskim:

Zaklad Optyczny „VOIGT” Adam Grabowski
ul. Floriańska 47, 31-019 Kraków

tel. 012/421 7005
adres strony: www.voit.pl
e-mail: info@voit.pl

Muszę przyznać, że byłem bardzo zaskoczony, gdy testowe soczewki hybrydowe trafiły na moją rogówkę – niemal zupełnie nie czułem ich na oczach. Różniły się wielkością, ale bardzo dobrze trzymały się oka.

Wikipedia:
Tradycyjne szkła kontaktowe dla tej grupy pacjentów to sztywne soczewki gazoprzepuszczalne, tzw. twarde. Od pewnego czasu dostępne są również soczewki hydrofilne, tzw. miękkie. Ten rodzaj szkieł kontaktowych często jednak przybiera kształt stożka, tracąc swoje cechy lecznicze. Aby nie doszło do zniekształcenia soczewki, w ostatnich latach opracowano szkła hybrydowe, składające się z twardej części środkowej i miękkich brzegów. Należy pamiętać, że zarówno soczewki miękkie jak i hybrydowe nie dają satysfakcjonujących efektów u wszystkich pacjentów

Pan Grabowski pomierzył mi oczy kilkukrotnie, ponieważ chciałem mieć pewność, że soczewka będzie dobrana dobrze, a nie pod wpływem impulsu i badań jednorazowych. W końcu wybraliśmy odpowiednie i zamówiłem je. Kosztowały tyle samo, co twarde, czyli 2 000 zł za parę (NFZ również dofinansowuje ten zakup kwotą ok. 700 zł raz na dwa lata). Według producenta soczewki hybrydowe są na rok, ale oczywiście noszę je już dwa lata i nic im nie jest. Niekoniecznie namawiam do tego samego, twierdzę tylko, że moje doświadczenia są dobre i noszenie soczewek przez 2 lata nie powodowało dyskomfortu.

Soczewka hybrydowa, większa od twardej, lepiej widoczna.

Soczewka hybrydowa – położyłem na klawiaturze, by pokazać skalę wielkości.

Soczewki hybrydowe gorzej przepuszczają powietrze, co niestety ma też swoje skutki – przy zbyt długim noszeniu rogówka jest nieco otarta. Po pierwszym miesiącu chodzenia w nich dostałem zapalenia rogówki. Tym niemniej byłem tak zdeterminowany, by nie wracać do twardych, że postanowiłem poeksperymentować z innym modelem soczewki hybrydowej – nieco głębszej, do której wlewa się płynu przed założeniem. Ta soczewka była mniej wygodna i również po jakimś czasie nastąpiło zapalenie rogówki. Powróciłem zatem do pierwotnego wyboru hybrydówek, ale zmieniłem płyn – podziałało. Dzisiaj niezwykle rzadko odczuwam podrażnienie rogówki, mimo iż noszę soczewki przez ok. 16 godzin na dobę i pracuję w klimatyzowanym biurze.

Soczewkę hybrydową zakłada się w taki sam sposób, co twardą, ale jest ona większa, więc trzeba się bardziej postarać. Zdejmowanie natomiast jest niezwykle proste i zbliżone do ściągania soczewek miękkich. Soczewkę chwyta się dwoma palcami na brzegu i od razu odchodzi (udaje się nawet po lepszej imprezie). Oczywiście i te soczewki (jak i twarde) trzeba codziennie ściągać i zakładać.

Zalety soczewek hybrydowych opiszę poniżej, ale w tym miejscu dodam, że wspomniany wcześniej skoczek narciarski Klimek Murańka nosi właśnie takie soczewki i również przygotowywał je Pan Adam Grabowski.

Pielęgnacja hybrydowych soczewek kontaktowych

W przypadku soczewek hybrydowych nie używa się mydełka. Wszelkie mechaniczne glancowanie szkiełka mogłoby uszkodzić soczewkę, więc używany jest tylko płyn czyszczący, w którym również soczewka jest potem przechowywana.

Pierwotnie używałem płynu poleconego przez Pana Grabowskiego – Avizor Ever Clean.

Opakowanie płynu Avizor Ever Clean.

Płyn do pielęgnacji soczewek.

Po kilku otarciach rogówki postanowiłem zmienić płyn na inny – AO Sept Plus – od tego czasu znacznie lepiej nosi się soczewki.

Opakowanie płynu AO Sept Plus.

Płyn do pielęgnacji soczewek.

Płyn kosztuje ok. 35 zł i starcza na dwa miesiące. Czasami trafia się w sprzedaży na Allegro towar przeceniony, ze względu na krótką datę ważności. To prawdziwe okazje, bo można się zaopatrzyć w płyn za 15 zł, a data ważności i tak jest na tyle odległa, że zejdzie do tego czasu.

Nie ma problemu z zaopatrzeniem przez Internet, ale też w każdym zakładzie optycznym można dostać płyn. Jest do niego dołączony pojemniczek, w którym każdą soczewkę montuje się w osobno otwieranym skrzydełku i zanurza je w jednym pojemniku z płynem.

Pojemnik stoi na stole. Ma białe wieczko, a cały jest przeźroczysty.

Pojemnik na soczewki hybrydowe.

Dla lepszej ochrony rogówki zacząłem używać po zdjęciu i przed założeniem soczewek kropel KeratoStil (ok. 15 zł). Starczają na dwa miesiące, a dają naprawdę duży odpoczynek dla oka.

Dodatkowo na soczewki używam kropli nawilżających, ale nie każde można stosować, by nie uszkodzić szkiełka. Korzystam albo z kropli Blink (ok. 20 zł), albo lepszych – Thealoz (ok. 25 zł). Starczają na minimum pół roku (choć producent zaleca wykorzystać w parę tygodni).

Soczewki hybrydowe – moja opinia

Odkąd używam soczewek hybrydowych, jestem szczęśliwszym człowiekiem.

Soczewka przylega do oka, a nie jeździ po nim, zatem nie zsuwa się w ogóle, nawet przy szybkich ruchach gałek ocznych. Oko jest zakryte przed paprochami w powietrzu, więc nic nie wpada pod szkiełko.

Po lewej większa soczewka hybrydowa, po prawej malutka twarda.

Porównanie soczewki hybrydowej i twardej.

Soczewek nie czuć na oku i łatwo zapomnieć, że tam są.

Ściąganie jest znacznie łatwiejsze i szybsze. Jeśli zapomnę wziąć ze sobą płynu, zawsze mogę je przechować w soli fizjologicznej, albo kupić płyn u optyka.

Soczewki leżą na klawiaturze.

Pokazuję soczewki na klawiaturze, by oddać skalę.

Soczewki się nie gubią – są na tyle duże, że bardzo łatwo je zauważyć i wyczuć ręką. Ponieważ procedura ściągania jest znacznie prostsza, soczewka też nie ma za bardzo kiedy się zgubić. Łatwiej ją też chwycić palcami, więc jest bezpieczniejsza.

Soczewki na klawiaturze, nieco od boku.

Chodzę w nich na basen, jeżdżę na nartach, kąpię się – nie ma problemu.

Zdecydowanie nie chcę już nigdy powrócić do twardych soczewek. Hybrydy mają tylko taką wadę, że trzeba o nie bardziej dbać, by się nie uszkodziły. Nie mogę leżeć bez płynu, nie każde krople można na nie stosować. W tym miejscu napiszę o czymś niezwykle istotnym – one nie są dla każdego. Przy różnych formach astygmatyzmu mogą się po prostu nie sprawdzić (albo sprawdzą się, ale razem z dodatkowymi okularami). O tym, czy da się je zastosować, czy nie decyduje optometra lub lekarz. Moim zdaniem dobrze jest wybrać się na sprawdzian do optometry, który sprowadza hybrydowe soczewki, bo ma on najszerszą wiedzę o tym, jakie są przeciwwskazania i potrafi namierzyć problem. Aby być obiektywnym napiszę także, że lekarze często boją się przepisywać hybrydowe soczewki ze względu na ich niską gazoprzepuszczalność. Nie znalazłem jednak badań, które dowodziłyby, że użycie tych soczewek szkodzi. Moje własne doświadczenia są dobre, ale początkowo występowały otarcia rogówki. Minęły po zmianie płynu i lepszym zabezpieczeniu rogówki kroplami.

Operacja stożka rogówki

Orientowałem się kiedyś jak wygląda sprawa z operacyjnym usunięciem stożka rogówki. W krajach zachodnich podstawą do operacji jest jedynie fakt przekroczenia granicy, za którą soczewki już nie pomagają. Również pęknięcie stożka kwalifikuje do zabiegu. U nas wygląda to trochę bardziej dziko – jeśli tylko znajdziesz lekarza, który się podejmie, możesz mieć zabieg.

Znam kilka osób, które poddały się zabiegowi. Wszystkie nadal noszą twarde lub hybrydowe soczewki. U jednego pacjenta nastąpiły nieprzyjemne i druzgocące powikłania po zabiegu. Dwóch innych nie poczuło różnicy po operacji (gdy już skończyła się kilkutygodniowa rekonwalescencja).

Operacja przeszczepu rogówki polega na usunięciu własnej i zastąpieniu inną, od dawcy (najczęściej osoby zmarłej).

Wikipedia o przeszczepie rogówki pisze tak:
W 10 do 25% przypadków stożek rogówki osiąga stadium, w którym leczenie zachowawcze nie przynosi poprawy, ścieńczenie rogówki osiąga niebezpieczny poziom, lub powstające w wyniku noszenia korekcyjnych szkieł kontaktowych blizny prowadzą do wystąpienia komplikacji. W takich przypadkach konieczne może być przeszczepienie rogówki (keratoplastyka drążąca). Stożek rogówki jest najczęstszą przyczyną przeprowadzenia keratoplastyki drążącej, około jedna czwarta przeszczepów to zabiegi na pacjentach z tym rodzajem dystrofii rogówki.

Co dalej?

Mam nadzieję, że moje (i nie tylko moje) doświadczenia ze stożkiem rogówki dadzą Wam punkt zaczepienia w poszukiwaniach rozwiązań dla siebie. Jeśli nie macie problemów ze stożkiem rogówki – cieszcie się, ale podeślijcie ten artykuł komuś, kto ten problem ma. Warto posiadać wiedzę z różnych źródeł. Polecam także kontakt ze mną w celu dalszych pytań.

Grupa stożkowców na Facebooku

https://www.facebook.com/groups/stozek.rogowki/

Bądź na bieżąco - subskrybuj newsletter MoimiOczami.pl

Bądź na bieżąco – subskrybuj newsletter MoimiOczami.pl

Aby zapisać się do newslettera, wpisz swój adres email poniżej. Otrzymasz email z informacją, jak potwierdzić subskrypcję.

Dodaj komentarz do artykułu z Facebooka:

  • Bartek

    15-03-2015

    Witajcie
    Z powodu stożka rogówki, używałem soczewek hybrydowych ok 10 lat. Wybrałem je ze względu na ich komfort – o niebo lepszy niż soczewk twardych. Na początku wszystko było OK. Niestety z czasem ich słaba gazopszepuszczalność spowodowała rozpoczęcie ekspansji naczyń krwionośnych w rogówkę (o czym poinformował mnie lekarz) drugim problemem były coraz częstsze infekcje i zapalenia rogówki. Po dwóch bardzo ostrych, kiedy otarłem się o niebezpieczeństwo zmętnienia rogówki, przeszedłem na soczewki twarde.

  • Agata Wołoszyn

    25-03-2015

    Witam! Do programu urodowego emitowanego w popularnej telewizji kobiecej poszukuję kobiet cierpiących na stożek rogówki, które chciałyby całkowicie za darmo przejść operację w prywatnej klinice za darmo. Wystarczy wysłać zgłoszenie na adres: uroda@tvn.pl i opowiedzieć o sobie przed kamerą. Czekam na kontakt zainteresowane osoby.

    Pozdrawiam

  • tomasz

    06-10-2015

    zapraszamy do udziału w baniu klinicznym stożka rogówki http://www.visionandsurgery.pl zakładka kontakt

  • Boni

    11-12-2015

    Bardzo dziękuje za ten artykuł dużo się dowiedzialam na temat soczewek jak i stożka. Zaniechalam noszenia soczewek gdyż sprawiały mi ogromny dyskomfort po twoim wpisie jakimś cudem zacznę je nosić od nowa.

  • piotrpl60@interia.pl

    18-02-2016

    Aktualnie są dostępne soczewki hybrydowe z silikonowo-hydrożelowym kołnierzem. Jest to materiał, z którego wykonane są tradycyjne soczewki miękkie miesięczne i te lepsze jednodniowe np. True Eye Johnson &johnson lub My Day cooper vision. Jest to materiał, który ogranicza powstawanie objawów niedotlenienia rogówki i właściwie jest najlepszym obecnie dostępnym na rynku.

  • Marcus

    19-03-2016

    Witam po prawie rocznej przerwie. W IV.2014r napisałem , że jestem m-c po drugim przeszczepie – obie operacje w klinice na Sierakowskiego w W-wie. Po prawie 2 latach ściagnieto mi ( w dwóch ratach) szwy i po zdjeciu widzenie
    R E W E L A C Y J N E !!! Gdy nosiłem szwy widzenie było w granicach 5/10
    po zdjeciu szwów , juz na 2-3 ci dzień w klinice juz czytałem 5/6. Dopiero teraz widzę wszelkie drobiazgi z daleka, Ponad 3o lat czekałem na takie chwile. W A R T O było poddać sie drugiej operacji, wykonanej w klinice w niespotykanej dla mnie dotychczas kosmicznej technologii. Znieczulenie czesciowe prawej strony głowt.Żadna narkoza jak przed laty!. Wszystko widziałem i słyszałem ale nie czułem ! Badania do II-giej operacji wykonano mi w szpitalu w Katowicach, ale mogłem wybierać i wybrałem klinikę przeze mnie sprawdzoną w W-wie. Teraz dopiero zrobili mi rewelacyjny wynik. Straszono mnie wczesniej, że nic dwa razy sie nie zdarza . Zdarza się !!! a nawet moze byc lepiej. Teraz mogę pisać i czytać czcionką „6-tką”. Oni w klinice na Pradze potrafią c u d a zronic ze stozkiem zrobić. Oba przeszczepy drażące, bo były spore blizny na rogówce (po wielu latach noszenia twardych soczewek.
    Sporo wyrzeczeń do i – po operacji ale Warto było.
    Jestem wciaż oszołomiony tym co teraz widzę i chciałbym by i Wam poprawił sie los .Zbyt wiele lat doznałem cierpień, wszelkich wyrzeczeń – by teraz nie zachłysnąć się tym co mogę widzieć gołymi oczami.
    Świetny Blog Michała – jak dobrze, że możemy sobie pomagać. Jeśliby Ktoś potrzebował informacji o sprawie operacji stożka służę pomocą, informacją. Mój adres: marksv@o2.pl . Chętnie podzielę się tym co wiem , czego doświadczyłem.

  • tdr

    21-06-2016

    witam prosze o podpowiedz doswiadczonych od 2dni mam soczewki hybrydowe po pierwszym dniu noszenia 4godziny miałem podraznienie spojówek wiec odpusciłem na dwa dni i załozyłem znowu na 1,5godziny czy normalnym zjawiskiem na poczatku jest widzenie jagby przez łzy z bliska widze dobrze ale patrzac na telewizor jakies napisy widze tak jagby podwojnie z cieniem czy to normalne na poczatku noszenia

  • Dorota

    28-11-2016

    Pomocy! 🙁

    Mam 25 lat i zdiagnozowany stożek rogówki. Od okołu 5 msc nosze twarde soczewki kontaktowe. Moje wrażenia są rożne. Widze w nich bardzo dobrze, wręcz idealnie, nigdy nie widziałam tak dobrze. Dyskomfort polega na tym, że jedna soczewka strasznie mi sie brudzi i zachodzi mgłą 🙁 Z drugą soczewką nie mam takiego problemu, lekarz tłumaczy to tym, że wykonana jest ona z innego materiału, bo w tym oku wada jest mniejsza. Dostałam masę srodkow do czyszczenia, kupiłam specjalny kompres na oczy, tabletki, krople i robie miesięczną kuracje. Narazie poprawy nie widze…:(
    Po ostatniej wizycie lekarz stwierdził progres choroby…Zasugerował zabieg cross-linkingu. Nie wiem co robić 🙁

Dodaj komentarz do artykułu przez formularz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarz będzie widoczny na stronie, ale nie uczestniczy w dyskusji na Facebooku